Witajcie.
Jakiś czas temu zadeklarowałam się, że do pierwszego puszczenia mrozu uszyję nowe zasłonki na okno kuchenne. Planowałam tylko lambrekin w delikatną beżową krateczkę z nieużywanej poszwy uszyć. Jednak jak tak sobie na to popatrzałam, to doszłam do wniosku, że nie mam "stosownych" przytulnych firanek. W domu jakieś kawałki materiału zwykle się znajdą, wstążki też - więc uszyłam też zazdrostki.
Wybaczcie, że zdjęcia nie są super kadrowane czy naświetlone. Szczerze przyznam, że nie mam w tej kwestii doświadczenia, a jak zrobię kilka ujęć to mam problem by wybrać te NAJ NAJ :) więc wrzucam wszystko. Może z czasem dojdę do wprawy.
Pozdrawiam i zapraszam znów do okna kuchennego.

