Witam.
Pierwszym miejscem jakie widzimy po wejściu do domu jest przedpokój, czasami klatka schodowa czy wiatrołap. U nas jest taki wiatrołap, ale jako że należy nie tylko do nas może narazie nie będę go pokazywać. Jest dość zwyczajny... garderoba, stojak na buty, wózek i kwiatki (teściowej) nieco przerośnięte, ale zdrowo zielone :)
My mamy swój dość mały przedpokoik. Bez wieszaków, stojaków czy luster za to z niemałą komodą. Wydaje mi się przytulny i jakby było w nim miejsce wstawiłabym tam ławeczkę z poduchami i koszyczkami wiklinowymi na drobiazgi, no ale ścian nie wyburzę :) Do pełni mej wizji brakuje mi jeszcze otwartej półki na długość całego przedpokoju. Tak wysoko nad drzwiami by nie przykuwała sobą szczególnie uwagi, a by było gdzie upchnąć rzeczy, których wciąż przybywa :)
Pozdrawiam


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz