Miały być regularne publikacje niestety jak to w życiu bywa są rzeczy ważne i ważniejsze, a komputer jest tą kwestią nieistotną w ogóle ;)
Będzie zatem dziś taki mix grudniowy.
Grudzień odliczamy przy pomocy własnoręcznie zrobionego kalendarza adwentowego. Wiele inspiracji się naoglądałam, jednak i tak zrobiłam po swojemu.
Jak udał mi się ów kalendarz pomyślałam o stroiku. Taki podłużny by go położyć i oczy cieszyć przy wyjściu do domu. Nie jest taki WOW, jednak domownikom się spodobał - to najważniejsze!
Gdy już miałam stroik pomyślałam, by tak może już udekorować nasz dom. Teraz po przemalowaniu kuchni na szaro czerwone elementy są takie widoczne i dobrze się komponują.
Przygotowania domu na Święta musiałam (z radością) przerwać, by zająć się przyjęciem urodzinowym synka :)
Tuż po ogarnięciu tego zamieszania przystroiłam resztę domu.
Do tego wszystkiego oczywiście było pieczenie ciasteczek, dekorowanie i zjadanie. Pyszności i upominki Bożonarodzeniowe. Wspaniałe chwile w gronie bliskich nam osób. Cudowne spacery i pierwszy śnieg. Pakowanie prezentów, które zajęło mi o wiele więcej czasu niż myślałam.
Nie obyło się niestety bez chorowania, ale daliśmy radę!
Nowy Rok przywitaliśmy we trójkę, bo nasz synuś 10 minut przed północą się obudził - super!
Do zobaczenia moi drodzy w tym jeszcze Nowym 2017 Roku... buziaki!









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz