piątek, 6 stycznia 2017

Taki zwykły dzień

Witajcie.
Od rana rozpierała mnie jakaś pozytywna wewnętrzna energia. Chociaż pobudka w mroku przed 7 to dla mnie mordęga, przyjęłam to i dałam radę. Mężuś zrobił poranną kawę, synek ładnie się bawił, a śnieg padał... padał... Nie wiem co było przyczyną tego skoku witalności, ale po całym dniu jestem z siebie dumna ile dziś udało się zrobić.
Po za oczywistym ogarnięciem domu (pranie 3x, odkurzanie, mycie podłóg) znalazłam czas by pobawić się dłużej z dzieckiem, poplotkować przez telefon przy kawusi kolejnej, upiec i dekorować z synem babeczki, wyjść i poszaleć w śniegu, przyjąć w gości małych kuzynów, przygotować pyszną kolację i znalazłam jeszcze czas by tu się pojawić. Pewnie dla jednych to nic takiego, jednak ja jestem zadowolona dniem dzisiejszym... zerknijcie :)







tak mój syn pozuje do zdjęć :)






 Kuchnia polowa OTWARTA ;)


Do zobaczenia... pozdrawiam 

czwartek, 5 stycznia 2017

Nasz zabiegany grudzień

Witam.
Miały być regularne publikacje niestety jak to w życiu bywa są rzeczy ważne i ważniejsze, a komputer jest tą kwestią nieistotną w ogóle ;)
Będzie zatem dziś taki mix grudniowy.
Grudzień odliczamy przy pomocy własnoręcznie zrobionego kalendarza adwentowego. Wiele inspiracji się naoglądałam, jednak i tak zrobiłam po swojemu.

advent callendar


Jak udał mi się ów kalendarz pomyślałam o stroiku. Taki podłużny by go położyć i oczy cieszyć przy wyjściu do domu. Nie jest taki WOW, jednak domownikom się spodobał - to najważniejsze!


Gdy już miałam stroik pomyślałam, by tak może już udekorować nasz dom. Teraz po przemalowaniu kuchni na szaro czerwone elementy są takie widoczne i dobrze się komponują.




Przygotowania domu na Święta musiałam (z radością) przerwać, by zająć się przyjęciem urodzinowym synka :)


Tuż po ogarnięciu tego zamieszania przystroiłam resztę domu.

holl hol








christmas living room

Do tego wszystkiego oczywiście było pieczenie ciasteczek, dekorowanie i zjadanie. Pyszności i upominki Bożonarodzeniowe. Wspaniałe chwile w gronie bliskich nam osób. Cudowne spacery i pierwszy śnieg. Pakowanie prezentów, które zajęło mi o wiele więcej czasu niż myślałam.
Nie obyło się niestety bez chorowania, ale daliśmy radę!
Nowy Rok przywitaliśmy we trójkę, bo nasz synuś 10 minut przed północą się obudził - super!

Do zobaczenia moi drodzy w tym jeszcze Nowym 2017 Roku... buziaki!

środa, 2 listopada 2016

Kuchnia

Witam.
Tak jakoś się złożyło, że nie pokazywałam tu mojej kuchni. Nie jest jak większość blogowych kuchni z IKEI czy w bieli (ogólnie nasze cztery kąty z tymi blogowymi nie mają aż tyle wspólnego). Wiele bardzo mi się podoba, kilka bym nawet chciała mieć. Jednak swoją / naszą / kuchnię bardzo lubię, zwłaszcza teraz po malowaniu. Przy pierwszym remoncie już lubiłam szare ściany, tylko wtedy one nie były wszędzie i trochę się ich bałam, więc padło na soczystą zieleń. Piękny kolor, intensywny. Dodatki pod kolor z zielenią i intensywnym fioletem - taki fajny żywy mix barw. Z czasem, jak to bywa z mocnymi kolorami opatrzył mi się i zapragnęłam zmiany, na coś innego, neutralnego. TAK, tak - mam jak wielu szarą kuchnię! Teraz te moje wszystkie zasłonki czy obrusy prezentują się o wiele ładniej. Każde dodatki pasują te już posiadane fioletowo-zielone i te nowe miętowe czy różowe. Już nie mogę się doczekać świątecznej czerwieni. Co tu dużo gadać... zapraszam!



Zawsze podobały mi się ławeczki w kuchniach oglądane w czasopismach. Trochę czasu mi zajęło znalezienie tej odpowiedniej (za rozsądne pieniądze), ale jest! Nadaje takiego fajnego klimatu, a i syn lubi na niej przesiadywać gdy coś robię.
Półeczki miały być na jakieś dekoracje lub książki kucharskie. Jednak są miejscem na podręczne potrzebne rzeczy - radio, ładowarki, notesiki i... ciasteczka.




Pozdrawiam.

wtorek, 1 listopada 2016

Babeczki

Witam.
Po ostatnich urodzinkach wreszcie wzbogaciłam się o nowe formy na babeczki. Mam zatem te standardowe okrągłe i kilka innych wzorów. Mini babeczki z falami, mikołaje, dzwoneczki czy też pisanki i zajączki. Kolekcję papilotek również staram się powoli wzbogacać o nowe wzory.

Pewnie każdego nachodzi czasem na coś słodkiego, pysznego i niewymagającego, do tego tak na szybko :) Jeśli mamy w domu też dojrzałe banany, na które już  nie mamy ochoty możemy z nich zrobić łatwe muffinki.

MUFFINKI BANANOWE

składniki:
- 1 i 3/4 szklanki mąki
- 1/2 szklanki masła
- 3/4 szklanki cukru
- 2 jajka
- szczypta soli
- 1 łyżeczka sody
- 1/4 szklanki śmietany
- 3 banany (mogą być dojrzałe)

przygotowanie:
Masło rozpuszczamy i studzimy (ja to robię w mikrofalówce). Jajka z solą ubijamy, następnie cukier, mąkę, sodę i śmietanę. Mieszamy. Dodajemy rozpuszczone masło i rozgniecione banany. Powinna nam wyjść konsystencja gęstej śmietany. Pieczemy w 200'C ok. 20min (ja wolę bez termoobiegu).
Smacznego!!!





Podzielcie się wieściami jak Wam smakowały lub swymi sugestiami?
Pozdrawiam

Jesień

Witam.
Wieki mnie już tu nie było. W życiu naszym się trochę działo, niestety nieco pechowo. Teraz jednak mamy się dobrze i to mnie cieszy.
Przyszła kolejna jesień, kolejne urodziny mego męża i moje, wkrótce synuś kończy 3 latka.
ach.. ta jesień...








poniedziałek, 30 listopada 2015

Sypialnia po liftingu...

Witajcie.
Jakiś czas temu pokazałam naszą sypialnię. Zapowiedziałam również reorganizację tego pomieszczenia. Kilka razy przestawialiśmy meble, by w końcu ustawić je prawie tak jak było gdy byliśmy jeszcze tylko we dwoje. Tylko teraz ciaśniej :-)
Zgodnie z planami dokupiliśmy regał dla syna. Musieliśmy jednak pozbyć się fotela i jednej szafki nocnej. Przyznam szczerze, że nie odczuwam ich braku.
Danielek co raz bardziej oswaja się ze zmianą :-) Co tu dużo gadać, zobaczcie sami...





wtorek, 6 października 2015

Sypialnia..

Witam.
Mamy sypialnię, ot taką zwyczajną. Jasne meble z sieciówki w promocyjnej cenie. Bardzo modne dwa lata temu fioletowe ściany i wzorzystą tapetę. Do tego mamy małego sublokatora :-) , a z Nim... łóżeczko i komoda. Dotychczas było ogólnie OK. Tylko syn ma prawie dwa latka i powiększająca się dość bardzo kolekcję zabawek. Obecnie wszystko jest w salonie (mamy tylko dwa pokoje), jednak jest już tego za dużo. Lubię spędzać czas z synkiem, ale te wiecznie rozwalone wszędzie zabawki już zaczynają nas gryźć w oczy. Postanowiłam zatem, że cały ten Danielkowy majdan przeniesiemy do naszej sypialni. Jednoczę chcę Mu tam stworzyć bardziej stały WŁASNY kąt. Pomieszczenie nie jest maleńkie bo ma 4x4m. Rozmieścić ładnie i funkcjonalnie, z zachowaniem przestrzeni do zabaw trzeba... szafę, duże łóżko, szafki nocne, łóżeczko i dwie komody. Zapomniałam, że mamy tam jeszcze fotel i dokupić trzeba regał na zabawki (część zabawek).
Dziś to wygląda tak, a jak przemeblowanie będzie gotowe to pokażę :-)
Pozdrawiam serdecznie.





poniedziałek, 1 czerwca 2015

Salon

Witam.
Zapraszam do mojego szumnie nazwanego salonu. Mieszkamy tu już dwa lata, ale wciąż mi w nim czegoś brakuje. Niby pomalowany fajnie, meble ''na czasie'', jednak mi czegoś tam zwykle brak.
Raz będąc na zakupach na targu zaczepiła mnie pani sprzedająca firany z organzy. My tak gadu gadu, że w końcu kupiłam za grosze gotowca :-) Lubię gdy w oknie wisi firana i zasłony, do tej jednak nic nie trzeba.
kuliku 
Drugim moim ''zmartwieniem'' są meble. Gotowy zestaw, ładny kolor orzechowy, półek półeczek i... - co na nich ustawić? Tak by było ładnie, przytulnie i nie zagracone. Wersji było już sporo. Ta jednak jakoś tak najlepiej mi się podoba.




Na jednej z półeczek znalazł się też taki sielski komplet wazoników, ja w ich wnętrzach schowałam suszone kwiatki.



To na tyle w tej chwili. Pozdrawiam


brak mobilizacji

Witajcie ponownie.
Deklarowałam regularność wpisów, ale nie potrafię. Brak mi głównie motywacji bo chyba nikt tu nie zagląda. Kwestia druga jest taka, jakoś nie umiem pisać o tym moim zwykłym dniu :-) będę jednak próbować. Do tego wszystkiego dochodzi brak zdjęć. Zwykle w kadrze jest mój syn i zabawki :-)  hehe
Poprawię się.